Czasami kot nie musi nawet miauczeć, żeby zwrócić na siebie uwagę: po prostu podchodzi delikatnie, unosząc ogon i ociera policzek o nogę. Prosty, niemal niewinny gest… ale taki, który kryje w sobie o wiele więcej, niż nam się wydaje. Za tymi uroczymi gestami kryje się bowiem rytuał pełen emocji, subtelnych kodów i komunikatów, które nasi koci przyjaciele wysyłają nam na swój własny sposób. Ale co tak naprawdę chcą nam powiedzieć? I dlaczego to zachowanie wydaje się u nich tak instynktowne?
Dyskretny, ale potężny język zapachu

Często zapominamy, że koty „odczytują” świat przede wszystkim poprzez zapachy. Tam, gdzie widzimy salon, widzą prawdziwą bibliotekę zapachów. Aby ją wzbogacić, wykorzystują gruczoły zlokalizowane na policzkach, czole i wokół pyszczka. Każde otarcie pozostawia ślad zapachowy, który pozwala im czuć się komfortowo w swoim otoczeniu.
Kiedy kot ociera się o Ciebie, tworzy wspólny zapach, uspokajający podpis. Nie chodzi tu o posiadanie, ale o integrację: włączają Cię do swojego kręgu zaufania, miejsca, w którym czują się spokojnie i bezpiecznie.
Rozgrzewający gest powitania
Znasz tę scenę: wracasz do domu, odkładasz klucze, a tam twoja mała, futrzana kulka fruwa wokół ciebie, delikatnie się o ciebie ociera, a potem rzuca ci wymowne spojrzenie. To nie tylko „cześć”, to koci rytuał towarzyski.
W ich świecie ocieranie się o ciebie jest trochę jak pocałunek w policzek, ciepłe powitanie, które oznacza „cieszę się, że tu jesteś”. Te delikatne ruchy świadczą o tym, że czują się zrelaksowane i całkowicie swobodne w twojej obecności.