W rzeczywistości nie opierają się na żadnej poważnej analizie: grają na naszej percepcji, wyobraźni i pragnieniu odkrywania siebie z nieoczekiwanej perspektywy. I to właśnie czyni je tak nieodpartymi.
Jak działa to wyzwanie wirusowe?
Nic nie może być prostsze:
- Przyglądamy się obrazowi przez kilka sekund, nie zastanawiając się zbyt wiele.
- Pierwsze zwierzę, które przykuje wzrok, to to, które się wyróżnia.
- Czytamy powiązaną z tym interpretację… pamiętając, że to wszystko jest tylko grą!
Zasada ta przypomina raczej złudzenie optyczne niż prawdziwą introspekcję, ale często daje zaskakująco trafny opis (lub tak przesadzony, że aż śmieszny).