Kiedy kobieta przestaje kochać mężczyznę, zaczyna odczuwać te rzeczy

  1. Ona już nie robi miejsca dla drugiego

Kiedy kobieta jest zakochana, włącza drugą osobę do swojego życia, planów, codziennych zajęć. Kiedy przestaje kochać, powraca do egocentryzmu. Rezerwuje weekendy bez konsultacji z kimkolwiek, wyobraża sobie podróże, nie myśląc o nich obojgu. Nie chodzi o zemstę, ale o potrzebę przestrzeni – takiej, której pragniesz, gdy czujesz się przytłoczona.

  1. Rozmowy tracą ciepło

Dyskusje stają się praktyczne, ograniczają się do pytań „kto co robi” i „o której godzinie”. Dialog emocjonalny – ten, który ożywia i zbliża ludzi – znika. Nie chce już niczego wyjaśniać ani być zrozumianą. Cisza staje się wygodniejsza niż słowa: znak, że więź ostygła.

  1. Zainteresowanie drugą osobą powoli zanika

Wcześniej chciała wiedzieć wszystko: jak minął jej dzień, jakie miała wątpliwości, jakie miała pragnienia. Teraz słucha roztargniona, bez zadawania pytań. To nie egoizm; po prostu jej serce się od niej oderwało. Już niczego nie oczekuje, już nie chce się dzielić. To powolne, ale głębokie odłączenie.

  1. Kłótnie zastępują śmiech.

Kiedy miłość przemija, cierpliwość odchodzi w zapomnienie. Najmniejsze słowo staje się uszczypliwością, najdrobniejsza uwaga źródłem napięcia. Nie zawsze są to poważne kłótnie, ale raczej ciąg codziennych irytacji. W rzeczywistości gniew często maskuje smutek – smutek z powodu utraty tego, co kiedyś się czuło.

  1. Nieobecność nie jest już tak wielkim ciężarem.

Wcześniej dzień bez wiadomości wydawał się nie mieć końca. Teraz traci poczucie czasu. On może pojawić się i zniknąć bez ostrzeżenia: nie ma to już na nią wpływu. Tęsknota zniknęła, zastąpiona cichą obojętnością. Kiedy nieobecność przestaje boleć, często oznacza to, że więź emocjonalna już się zerwała.

    1. Znów zaczyna śnić sama

Chyba najsilniejszym znakiem jest wyobrażenie sobie innego życia. Niekoniecznie z kimś innym, ale życia, w którym odnajduje siebie na nowo, wolną, lekką i spokojną. Życia, w którym znów może oddychać. To nie egoizm, to  wewnętrzne odrodzenie .

Miłość nie zawsze umiera z hukiem. Czasami odchodzi cicho, pozostawiając po sobie dziwny spokój. A ten spokój w kobiecie nigdy nie jest pusty: często jest pierwszym znakiem, że odnalazła  siebie .