Zmarła Diane Keaton, aktorka nagrodzona Oscarem, ceniona za niepowtarzalny styl i błyskotliwe umiejętności komediowe.
Dokładna przyczyna śmierci nie została jeszcze ustalona. Jednak nagranie rozmowy telefonicznej z operatorem numeru alarmowego 911, do którego dotarł serwis TMZ, ujawnia poruszające szczegóły dotyczące tego, co przydarzyło się aktorce wczesnym rankiem w sobotę.
Zmarła „w spokoju”
Pojawia się coraz więcej szczegółów na temat nagłej i tragicznej śmierci ukochanej ikony Hollywood, Diane Keaton, która zmarła w wieku 79 lat. Według słów z nagrania uzyskanego przez TMZ, dyspozytor usłyszał, że „osoba nie żyje”.
Aktorka została przewieziona do lokalnego szpitala przez straż pożarną Los Angeles, poinformował portal TMZ. Rzecznik straży pożarnej potwierdził później, że ratownicy medyczni przybyli na miejsce zdarzenia i przewieźli nieprzytomną osobę do szpitala. Później potwierdzono, że to była Keaton.
Rodzina potwierdziła jej śmierć w wywiadzie dla magazynu People, dodając, że zmarła „w spokoju” w sobotę wczesnym rankiem.

Bliski przyjaciel powiedział portalowi, że stan zdrowia Keaton w ostatnich miesiącach gwałtownie się pogorszył.
„Jej stan nagle się pogorszył, co złamało serce wszystkim, którzy ją kochali” – powiedziała przyjaciółka. „To było tak nieoczekiwane, zwłaszcza dla kogoś o takiej sile i harcie ducha”.
„W ostatnich miesiącach życia otaczała ją tylko najbliższa rodzina, która postanowiła zachować wszystko w tajemnicy. Nawet wieloletni przyjaciele nie byli w pełni świadomi tego, co się dzieje” – dodało źródło.