„Upokarzające zdjęcia” dyktatora obiegły sieć. Maduro w klapkach i skarpetkach – a w tle poważne zarzuty

Internet żyje dziś jednym obrazkiem: mężczyzna w dresie, w klapkach i skarpetkach, w asyście agentów. Według relacji mediów to Nicolás Maduro, którego amerykańskie służby przewiozły do aresztu w Nowym Jorku. I choć w sieci dominuje ton kpin i memów, w tle są poważne oskarżenia oraz polityczny chaos w Wenezueli.

Zdjęcia z aresztu i „perp walk” – dlaczego wszyscy o tym mówią?

Wirtualna Polska opisuje, że opublikowane materiały pokazują Maduro w czarnych dresach, prowadzonego korytarzem przez funkcjonariuszy DEA, a także ujęcia, na których siedzi w otoczeniu agentów. To właśnie „zwyczajność” tych kadrów (klapki, skarpetki, sportowy strój) sprawiła, że wiele osób odebrało je jako celowe upokorzenie.

Co mu grozi?

Według informacji przytaczanych przez WP, Maduro ma usłyszeć zarzuty związane m.in. z narkoterroryzmem i wieloletnią działalnością przestępczą. W osobnym materiale Reuters opisuje, że władze w Caracas nazywają zatrzymanie „porwaniem”, a część aparatu państwa nadal utrzymuje, że Maduro pozostaje prawowitym prezydentem.