Czy naprawdę rozpoznają swego pana?

Zdecydowanie, ale nie w ludzki sposób. To nie jest proste: „patrz, to jego pyszczek”. Kot kojarzy swojego człowieka z subtelną kombinacją sygnałów: twoim zapachem, twoim głosem, sposobem, w jaki wchodzisz do pokoju. Nawet jeśli nie zawsze przychodzi, gdy go wołasz, nie daj się zwieść: doskonale wie, że to ty.
