— Bo pewnego dnia ktoś dał mi coś do jedzenia.
Muzyka z serca.
Lata później nazwisko Camille Martin zdobiło plakaty największych koncertów. Jej wirtuozeria zapierała dech w piersiach, ale to przede wszystkim historia kryjąca się za każdą nutą poruszała publiczność. Pod koniec każdego recitalu zastygała na chwilę w bezruchu, z dłońmi spoczywającymi na klawiszach, wspominając tę złotą noc, kiedy wszystko się zaczęło.
Bo zanim stała się cudownym dzieckiem, była głodnym dzieckiem.
A jeden talerz… odmienił jej życie.