„Czy mogę zagrać za talerz jedzenia?” — Dzień, w którym głodna 12-letnia dziewczynka usiadła do pianina… i uciszyła salę pełną bogatych ludzi

— Bo pewnego dnia ktoś dał mi coś do jedzenia.

Muzyka z serca.
Lata później nazwisko Camille Martin zdobiło plakaty największych koncertów. Jej wirtuozeria zapierała dech w piersiach, ale to przede wszystkim historia kryjąca się za każdą nutą poruszała publiczność. Pod koniec każdego recitalu zastygała na chwilę w bezruchu, z dłońmi spoczywającymi na klawiszach, wspominając tę ​​złotą noc, kiedy wszystko się zaczęło.

Bo zanim stała się cudownym dzieckiem, była głodnym dzieckiem.
A jeden talerz… odmienił jej życie.