Dziewięciu ekspertom nie udało się naprawić silnika Bugatti… Samotna matka dokonała niemożliwego i odmieniła swoje przeznaczenie na zawsze.

Mężczyzna przede mną to Sebastián Moreno. Rozpoznałem go z magazynów biznesowych, które czasami przeglądałem w kiosku, marząc o innym życiu. To najbogatszy człowiek w hiszpańskiej branży hotelarskiej. Elegancki garnitur, buty droższe niż moja ciężarówka i zmęczenie, które wydawało się nie na miejscu, biorąc pod uwagę jego status.

„Szukam Valerii Torres” – powiedział, podejrzliwie rozglądając się dookoła. Jego wzrok przesuwał się między sprzętem wiszącym na ścianie a betonową podłogą, zanim ostatecznie zatrzymał się na Mateo.

Mateo spojrzał na niego szeroko otwartymi, zaciekawionymi, ciemnymi oczami i roześmiał się bezzębnie. Sebastián zamrugał ze zdziwienia.

„To ja” – odpowiedziałem, krzyżując ramiona. „A to mój szef, Mateo”. „W czym mogę panu pomóc, panie Moreno?”

Wydawał się zaskoczony, może dlatego, że wcześniej nie drżałam, a może dlatego, że znałam jego imię.

„Pewien człowiek o imieniu Marco powiedział mi, że podejmie się beznadziejnych przypadków” – powiedział.

„Wolę nazywać je złożonymi wyzwaniami” – powiedziałem i ruszyłem do garażu Matteo, żeby go odebrać, bo zaczął się wiercić.

„Przymocowuję go do przedniego bagażnika, z którego zawsze korzystam. Czuję, jak jego ciepło dodaje mi sił”.

„O co chodzi?” Sebastian westchnął, a w jego oddechu słychać było głęboki smutek.

– Bugatti Veyron. Edycja specjalna 2015. Silnik był zepsuty.

Gwizdnąłem cicho. – Silnik W16. Cztery turbosprężarki. Szesnaście cylindrów. Cud techniki.

„Co się stało?” – zapytałem.
„Szalony wyścig na prywatnym torze. Wycisnąłem z samochodu maksimum. Chciałem to poczuć, chciałem poczuć mojego ojca. To był ostatni prezent, jaki mi dał przed śmiercią. A teraz to tylko złom. Zbadało go dziewięciu inżynierów – Francuz, Niemiec i Włoch. Wszyscy powiedzieli to samo: ryzyko jest zbyt duże. Jeden błąd i blok silnika jest zniszczony”. Nikt nie chce zszargać swojej reputacji, dotykając samochodu wartego trzy miliony euro.