Koniec z zaparciami, koniec z wzdęciami: 3 produkty, które jem na śniadanie każdego dnia👇

Szczerze mówiąc, nigdy nie wyobrażałem sobie, że śniadanie może być takie samo. To tylko owsianka, chleb, kawa… jak u wszystkich. Ale z biegiem lat poranki się zmieniły.   Obudziłem się nie z powodu budzika, ale z powodu wystąpienia ciężkości w żołądku. Nie wypoczęty, ale ktoś jakby wniósł mimikę do kamienia.

Nie chcę się schylać. Bałam się jeść śniadanie. Mój brzuch był czasem wzdęty, czasami burczało, a toaleta? To było jak loteria. Albo całkowita cisza, albo godzina czekania bez rezultatu. Może stresować? A może wiek? – pomyślałem. A może… co jadłem dziś rano?

Nigdy nie wyobrażałem sobie, że moja poranna rutyna może bardzo spowolnić wypróżnianie. I ta zmiana nie zaczyna się od napojów, lewatywy czy herbatek ziołowych, ale od tego, co mam na talerzu. Moim zdaniem talerzu śniadaniowym, jakkolwiek zwyczajnym by on nie był.