Szef kuchni z hospicjum zdradza, jakie jedzenie zamawia większość ludzi przed śmiercią

Dostosowanie posiłków do potrzeb pacjentów jest równie ważne, jak ich smak. Leki, terapie takie jak chemioterapia i wiek mogą wpływać na kubki smakowe i połykanie.

Spencer dba o to, aby każdy posiłek był odpowiedni dla danej osoby. Niezależnie od tego, czy chodzi o crème brûlée, czy o galaretkę lub lody.

Kucharz zauważył również pewne wzorce: „Osoby chore na raka mają słabość do słodyczy” – powiedział, podczas gdy wielu pacjentów jest wrażliwych na sól. Jednak niezależnie od ograniczeń, Spencer stara się, aby każdy posiłek był wyjątkowy.

„Jedzenie jest silnym nośnikiem emocji. Może przywoływać wspomnienia z dzieciństwa i tworzyć nowe, trwałe wspomnienia. Tym właśnie się tutaj zajmujemy” — powiedział. Często po kilku miesiącach rodziny przychodzą, aby podziękować mu za umilenie ostatnich dni życia ich bliskich. To właśnie takie gesty motywują go do dalszej pracy.

Gotowanie dla osób nieuleczalnie chorych dla Spencera Richardsa to nie tylko praca, to powołanie. W Sobell House pomaga on ludziom delektować się każdym cennym kęsem, posiłkiem pełnym wspomnień.