ADOPTOWALIŚMY TEGO 3-LETNIEGO CHŁOPCA w cichy zimowy poranek, zaledwie kilka dni przed świętami, kiedy dom wciąż wydawał się zbyt duży i zbyt cichy. Siedział na podłodze obok choinki, niepewny, gdzie położyć ręce, niepewny, czy ciepło wokół niego jest prawdziwe, czy tymczasowe. Jego niebieskie oczy badały wszystko – światełka, ozdoby, miękki dywanik pod nim – jakby zapamiętywały wszystko na wypadek, gdyby zniknęło. Miał …
👇 👇 👇 👇 👇