To był jasny sobotni poranek w moim ciasnym mieszkaniu, zegar tyka tuż po 9 rano
Miałem rozmowę o pracę, którą próbowałem wylądować od miesięcy, która mogłaby zmienić wszystko dla mnie.
Moja siostra, siedząca z telefonem, nagle ogłosiła, że potrzebuje podwózki do centrum handlowego.
Tata wpadł do pokoju, a kiedy odmówiłam pominięcia wywiadu tylko po to, żeby ją wozić, sprawy wybuchły szybciej …
👇 👇 👇 👇 👇