The Quiet Sunday Morning When I Returned Home and Found My Belongings Scattered with a Note That Simply Read ‘If You Want to Stay’

To był spokojny, niedzielny poranek, kiedy w końcu wróciłem do domu z czegoś, co powinno być krótką, bezosobową podróżą służbową.

Dom, zazwyczaj przytulny widok, czuł się inaczej tym razem.

Moje serce zatonęło, gdy zauważyłem moje rzeczy rozrzucone po trawniku.

walizka pękła, ubrania się rozlały.

Jedna nuta została przypięta do góry, czytając po prostu: “Jeśli chcesz zostać. ‘

Stałem tam, zamrożony, słońce rzucało długie cienie przez trawę,

Ale to, co czułem, nie było z porannego powietrza.

Coś w tym rozmyślnym bałaganie głęboko mnie zaniepokoiło.

Normalnie powrót do domu oznaczał rutynę rozpakowywania, prania i nadrabiania drobnych obowiązków.

Ale dzisiaj, scena przede mną czuła się jak żądanie lub ostrzeżenie, po cichu agresywna w ciszy.

Moje tygodnie były wypełnione zarządzaniem małą księgarnią, którą odziedziczyłem, liczy się późny wieczór inwentaryzacji, i utrzymanie skromny apartament nad nim.

Rutynka była moim pocieszeniem, moim schronieniem.

To zakłócenie uszkodziło schronienie.

Nieobecność mojego właściciela, pana Halsteada, była dla mnie ciężka.

Ostatnio unikał mnie – od nieodebranych połączeń do ignorowanych wiadomości.

Jego władza nad moją dzierżawą i pozwoleniami na biznes była jak pętla zaciskająca mi się wokół szyi.

W zeszłym tygodniu, sprawy się pogorszyły.

Opóźnione zawiadomienie o czynszu miało ultimatum.

Potem w księgarni pojawił się menedżer ratusza, zadając pytania o moją dzierżawę i użytkowanie.

Ostatnio, poczta głosowa pana Halsteada sugerowała, żebym ponownie rozważył moje plany zostania – bez bezpośredniego zagrożenia, tylko wyraźne ostrzeżenie.

Przy ważnym spotkaniu, które ma przedyskutować moją przyszłą kadencję, czułam się uwięziona pod spojrzeniem, którego nie mogłam poznać.

Cokolwiek postanowiłem, było jasne, że to nie skończy się po cichu.

Czytaj więcej na następnej stronie

Leave a Comment