EMOCJE PODCZAS ZAPRZYSIĘŻENIA
Waldemar Nawrocki wspomina także samą uroczystość zaprzysiężenia Karola Nawrockiego. – To było coś niesamowitego. Ciarki, łzy wzruszenia, poczucie, że uczestniczymy w chwili historycznej. Msza w intencji prezydenta zrobiła na mnie takie wrażenie, że nie potrafię tego porównać z niczym innym. To było jeszcze lepsze niż niebo – opowiada z poruszeniem.
