Kuchnia mojego małego mieszkania, rano w sobotę. Stoję przy starej pralce, wyciągając garstkę obrusów i serwetek, które wyglądają nieomylnie obskurnie – raz jaskrawi biali teraz przyćmieni niezliczonymi posiłkami i wyciekami.
Podążam za skomplikowaną rutyną, którą odebrałem z bloga: moczenie ich sodą do pieczenia i sokiem cytrynowym, a następnie mycie specjalistycznym detergentem mającym na celu ożywienie nudnych tkanin.
Kiedy wyciągam serwetki po …
👇 👇 👇 👇 👇