Neurobiolodzy odkryli „złotą godzinę” snu po 60. roku życia — i nie jest to ta, o której myślisz.

Historia dziadka i bardzo prosty sekret długowieczności

Przyjaciółka opowiedziała mi kiedyś o swoim dziadku, 82-letnim, pełnym energii mężczyźnie, który żył spokojnie na wsi. Zapytany o swój sekret, śmiał się:

„Żyję w rytmie słońca. Kiedy ptaki milkną, idę spać. Natura wie lepiej niż my, kiedy nadchodzi czas odpoczynku”.

I być może to jest klucz. Nasi przodkowie, nie mając ekranów ani budzików, naturalnie szanowali cykle dnia i nocy. Dziś nauka na nowo odkrywa tę zapomnianą mądrość:  moment zasypiania jest równie ważny, jak długość snu .

Złota godzina: kiedy iść spać, żeby się zregenerować

Eksperci są zgodni: idealna pora na zaśnięcie to między 21:00 a 21:30. To słynne „złote okno”, okres, w którym organizm aktywuje swoje najgłębsze procesy regeneracyjne. W godzinach przed północą mózg usuwa toksyny, komórki się regenerują, a układ odpornościowy wzmacnia.
Przeoczenie tego okna jest trochę jak dotarcie do końca pierwszego aktu sztuki: rozumiesz zakończenie, ale nie dostrzegasz magii początku.