Dwa dni przed świętami Bożego Narodzenia gościłam u siebie matkę z dzieckiem — a rano w Boże Narodzenie otrzymałam paczkę z moim imieniem.

Zdjęcia dzieci.
Wiadomości z napisem „Powodzenia dzisiaj”.
Przyznajmy się po cichu: „Też jestem wyczerpany”.

Nie tylko ze względu na ubrania.
Nie tylko ze względu na pudełko.

Jednak pewnej mroźnej nocy, w Wigilię, drogi dwóch matek skrzyżowały się.

Jeden potrzebował pomocy.
Drugi był przestraszony, ale i tak się zatrzymał.

I żadne z nas o tym nie zapomniało.