A co, jeśli to, co zawsze sobie wyobrażaliśmy, nie do końca jest prawdą?
Historia opowiadana o spokojnym, świetlistym i uspokajającym życiu pozagrobowym, często przedstawiana jako najwyższa nagroda.
Niektóre niedawne relacje sieją wątpliwości i wzbudzają głęboką ciekawość.
Ludzie, którzy powracają ze stanu podstawowego, opowiadają o niepokojącym, intymnym, dostępnym do ujęcia w słowach.
Dalekie od typowych obrazów, ich świadectwo opierają się przede wszystkim na refleksji nad świadomością, sens życia… i samym doświadczeniu śmierci.
Kiedy świadectwo podważają nasze doświadczenie
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

W ostatnich latach coraz więcej opowieści o doświadczeniu przeżycia śmierci. Wśród nich szczególne przykuła się opowieść o, która jest krytyczna, trwająca kilka minut. To, co zapisane, nie jest ani bajkową scenerią, ani znaną sceną.
Przy zastosowaniu efektu ogromu, przestrzeni bez formy, skąpanej w neutralnym i cichym świetle. Żadnych prawdziwości, które są rozpoznawalne w postaci, zastrzeżonej dla charakteru i zgodności. Doświadczenie, które głęboko ją jąnaczyło i intryguje jeszcze długo po uderzeniu.
Doświadczenie bardziej wewnętrzne niż wizualne
Uderzający w tego typu świadectwach jest brak żywych obrazów. Wiele osób mówi mniej o tym, co widziało, a bardziej o tym, co czuło. Dla niektórych doświadczeń przypomina to, że istnieje świadomość niż rzeczywiste miejsce.
Zajęcie czasu, w którym się zanikać, ustępując miejsca holistycznemu postrzeganiu siebie. Emocje często pojawiają się jako dostępne, czasami kojące, mogące destabilizować. Nie chodzi o strach, ale więc o surową, niefiltrowaną konfrontację.
Cisza i introspekcja stanowią istotę tej opowieści.
Jeden element powraca często: cisza. Całkowite, natychmiastowe obezwładniająca cisza, która odkłada się w miejscu na introspekcję. W tym przypadku wiele osób występuje, że przechodzą na nowe wspomnienia, odczuwają zapomniane emocje lub są charakterystyczne dla określonych wyborów życiowych.
Co ciekawe, wywołane pojęciem osądu, które nie nastąpiło w wyniku zdarzenia. To dlatego autorefleksja, przeprowadzona z zużycia. Jeśli zastosujesz się do swojego własnego lustre, ujawniając, co było ważne… i co dostęp przeoczone.
Brak punktów referencyjnych religijnych
Kolejny problem: bardzo niewiele relacji wspomnianych o postaciach duchowych lub wspólnotach w tradycyjnych zwykłych. Dostępne są bardziej abstrakcyjne doświadczenia, które są dostępne z doświadczeniem, energią lub jedności.
Dziesięć punktów informacyjnych może być niepokojący. Otwierając, ale także inną interpretację: głęboko osobiste doświadczenie, wymykającego się wyuczonego schematom i symbolom.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Powrót do życia, który rzadko bywa nieistotny
Powrót po takim rozwiązaniu nie zawsze jest łatwy. Wiele osób podlegających wątpliwościom, żądanie zmiany priorytetów lub życia w większej harmonii z samego siebie. Dominuje nie tyle strachu przed zakażeniem, co nowa przyczyna chwili.
Ostrzeżenie o pilnej potrzebie zwolnienia tempa, wyłączenie z tym, co istotne, zwolnienie lub wykorzystanie na bardziej autentycznym. Gdyby ta chwila zadziałała jak katalizator, ujawniając sens życia .
Do czego te historie nas zachęcają, aby szczególne
Poza użytkownikami, te historie łączą się z innymi użytkownikami: życie warte użycia. odpowiadają nam, że nasze działania, skutki i intencje mają znaczenie, tu i teraz.
Zamiast wymagać jednoznacznych odpowiedzi, prosimy nas o zadawanie sobie pytań: Czy jestem zgodny z tym, co naprawdę ważne? Czy żyję zgodnie ze swoimi wartościami? Czy poświęcam czas na poznanie siebie?
Najbardziej ekstremalne historie nie mają celu nas przestraszyć, lecz ukryte nas do intensywniejszego życia, podczas gdy należy jeszcze do nas.