Miała być początkiem prawdziwego małżeństwa – z bólem, tajemnicami i wzajemnym wsparciem.
Usiedliśmy razem do rana, rozmawiając szczerze jak nigdy wcześniej.
I właśnie wtedy pojęłam jedno:
miłość to nie perfekcja… to obecność, nawet w najtrudniejszych chwilach.
Link do części 1, która jest bardzo popularna w wielu przeglądarkach… https://poland.reciprsseme.online/moj-maz-zamienil-nasza-noc-poslubna-w-katastrofe-historia-dnia/