Mój sąsiad oblał mój samochód wodą w mroźną pogodę – żałował tego tamtej nocy.

 

SĄSIAD: „Jeśli nie pozbędziesz się go w ciągu tygodnia, to się nim zajmę!”

Zbagatelizowałam jego „groźbę” jako bzdurę, ale tydzień później wyszłam na zewnątrz i zobaczyłam, że mój samochód jest cały pokryty lodem! Nawet nie padało! A on siedział na ganku, popijał kawę z zadowolonym uśmiechem i mówił: „Uważaj – wygląda na to, że będzie padać każdej nocy!”

Zdrapanie go z lodu zajęło mi pięć godzin. Był taki zadowolony z siebie, ale nie miał pojęcia, że ​​karma ma wobec niego inne plany tej nocy!

Około północy obudził mnie dziwny dźwięk, jakby potężny strumień wody lecący w moją stronę. Pomyślałem, że znowu coś kombinuje przy moim samochodzie, więc wyjrzałem na zewnątrz.

Ale kiedy zobaczyłem, co się naprawdę dzieje, wybuchnąłem głośnym śmiechem!

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕