Następnego ranka ktoś zapukał do moich drzwi. Tom stał tam, przenosząc ciężar ciała z jednej nogi na drugą, przez co jego drogie buty skrzypiały.
„Muszę cię przeprosić” – powiedział. „Zachowałem się głupio. Nie powinieneś był mi wczoraj pomóc, ale to zrobiłeś”. Wcisnął mi kopertę w dłoń. „To podziękowanie… i sposób na zadośćuczynienie”.
Tylko dla ilustracji
Zawierała 5000 dolarów w studolarowych banknotach.
„To za twój samochód” – wyjaśnił szybko. „Napraw go… albo kup nowy, jeśli chcesz. Potraktuj to jak gałązkę oliwną. I… przepraszam za to, co powiedziałem. Że nie pasujesz do tego miejsca”.
Spojrzałem na pieniądze, a potem na starą limuzynę mojego ojca zaparkowaną na podjeździe.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕