Nie spał.
Siedział na skraju łóżka, trzymając telefon w dłoniach. Jego ramiona drżały, a ciało poruszało się, jakby walczył z czymś w środku. Na jego twarzy zobaczyłam coś, czego nigdy wcześniej u niego nie widziałam – panikę.
– Co się dzieje? – zapytałam szeptem, przerażona.
Podskoczył, jakby przyłapałam go na czymś zakazanym. Szybko odłożył telefon, ale było już za późno. Zauważyłam, że płakał.
– Przepraszam… nie chciałem cię obudzić – wyszeptał.
Usiadłam obok niego i dotknęłam jego ramienia. Było lodowate.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕