– Dlaczego płaczesz? – zapytałam.
Przez dłuższą chwilę milczał. W końcu wziął głęboki oddech.
– Jest coś, czego ci nie powiedziałem… a powinienem był zrobić to dawno temu.
Poczułam, jak żołądek ściska mi się ze strachu. Przecież dopiero co wzięliśmy ślub. Przecież mieliśmy być szczęśliwi.
– Od lat cierpię na nocne ataki paniki – powiedział w końcu. – Zawsze wracają w chwilach, gdy powinienem być najszczęśliwszy.
Opowiedział mi o swoim dzieciństwie, o stracie ojca, o poczuciu odpowiedzialności, które dźwigał od nastoletnich lat. O tym, jak nauczył się ukrywać swoje emocje, bo „mężczyzna musi być silny”.
– Bałem się, że jeśli to zobaczysz, odejdziesz – dodał, spuszczając wzrok.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕