Przełom nastąpił dopiero w nocy z 14 na 15 stycznia, kiedy w mieszkaniu pana Bogdana pękła rura, a woda zalała kilka pięter. Pod naciskiem mieszkańców, 20 stycznia spółdzielnia uzyskała zgodę właściciela na wejście do lokalu. Opróżnianie mieszkania trwało tydzień, a koszty wywozu śmieci poniosą mieszkańcy.
Katarzyna Dziurma, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie, zwraca uwagę, że odpady gromadzone przez zbieraczy są idealnym środowiskiem dla rozwoju drobnoustrojów chorobotwórczych. Podkreśla, że często są to odpady organiczne, które sprzyjają namnażaniu się insektów i gryzoni, mogących przenosić groźne choroby.
KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕