Tak nazwali Roberta Lewandowskiego po meczu. I to mimo gola

Robert Lewandowski najpierw zmarnował stuprocentową sytuację, potem gola strzelił, a następnie wywalczył rzut karny. Tyle że to nie on go wykonywał. Taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz podczas występów Polaka w Barcelonie. Historycznych wydarzeń tego wieczora było więcej. A Duma Katalonii przegrywała sensacyjnie z FC Kopenhaga już od czwartej minuty, ale zdołała wygrać 4:1. A Hiszpanie w taki sposób podsumowali nietypowy występ Lewandowskiego.

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕