Moment w supermarkecie, który uświadomił mi, jak bardzo mnie kocha

Poczuć się zauważonym, naprawdę.
To nie był spektakularny gest. Żadnych kwiatów, żadnych przemówień. A jednak poczułam coś bardzo potężnego. Ten drobny szczegół oznaczał, że mnie obserwuje, że zwraca uwagę, że dostrzega te rzeczy, które my uważamy za nieistotne.
W tym właśnie momencie poczułam się głęboko doceniona.
Często mówimy o miłości poprzez wielkie gesty, ale ta uwaga miała inny smak. Mówiła: Znam cię, zauważam cię, nawet w tym, czego nie mówisz. I zdałam sobie sprawę, jak cenny może być ten znaczący, codzienny gest.

W końcu nazwano niewidzialny ładunek