Rutynowe popołudnie staje się dziwne
Pomagałem babci uporządkować ogród po ulewnym deszczu. Gleba była miękka i ciemna, idealna do sadzenia, więc poprosiła mnie o wykopanie płytkiego dołka przy tylnym płocie, tam gdzie chciała przesadzić krzak róży.
W ogrodzie moich dziadków odkryłem metalowy przedmiot i byłem zdziwiony, gdy dowiedziałem się, co to było.
