Braun “koszmarem” PiS, w partii znów są tarcia. “Na razie nie mamy sposobu”
Braun “koszmarem” PiS, w partii znów są tarcia. “Na razie nie mamy sposobu”
Tobiasz Bocheński (w odpowiedzi Morawieckiemu): “Nie możemy pozwolić, by dziś ktokolwiek próbował przykryć temat kredytu SAFE, który jest KPO 2.0. Chcą by Bruksela decydowała jak mamy wydawać nasze, polskie pieniądze na zbrojenia! To skandal! Nie możemy tego tak zostawić. Wszyscy zgodnie wyciągamy telefony i dzwonimy do Ryszarda Terleckiego, by takie sytuacje się już nie zdarzały”;
Patryk Jaki: “Za każdym razem od 10 lat, kiedy Terlecki otwiera usta, daje paliwo drugiej stronie. Dlatego odrzucają go wyborcy i słusznie. Zwyzywanie Sebastiana Kalety za to, że bronił prześladowanych przez reżim Tuska w ewidentne ustawce Terleckiego z TVN-em to prawdziwe dno. Nie wiem, czy da się już wskazać okręg, z którego Polacy go wybiorą. Nawet jeśli zmienilibyśmy ustawę i zrobili okręg tylko z koła PiS w Krakowie. Obawiam się, że i tak by przegrał”;
Piotr Mueller: “Z przykrością obserwuję proces suwpolizacji Prawa i Sprawiedliwości. Efekty widać – w sondażach 10 punktów procentowych mniej niż w 2023 r. Teraz ich akcja przeciwko Ryszardowi Terleckiemu. Co jeszcze bardziej szokujące skoordynowany atak na R. Terleckiego przeprowadzany przez niektórych wiceprezesów PiS, którzy jak widać nie dorośli do funkcji, która polega na łączeniu środowiska a nie jego dzieleniu”;
Jacek Sasin: “Dziś zamiast dostarczać paliwa mediom lewicowo-liberalnym, powinniśmy informować Polaków o zagrożeniach, jakie każdego dnia sprowadza na nas fatalna władza, takich jak wspólna unijna pożyczka SAFE. Konstruktywna praca, nie zaś ataki na partyjnych kolegów, którzy znaleźli się na celowniku Koalicji 13 grudnia. O to apeluję!”.
Andrzej Śliwka: “Sebastian Kaleta to jeden z najbardziej kompetentnych i pracowitych posłów. W sieci i terenie robi to, czego nasi wyborcy oczekują. Można powiedzieć – topka. Obrona represjonowanych i kłamliwie atakowanych przez Tuska i jego ekipę polityków PiS to nie jest żadna “gów*****ria”, ale przykład tego, jak należy reagować”;
Krzysztof Szczucki: “Nie zgadzam się na atakowanie prof. Ryszarda Terleckiego – człowieka odważnego, wypowiadającego własne zdanie, zasłużonego członka PiS. Nie mówiąc już o tym, że wobec starszych tak się po prostu nie postępuje”.
PiS chce uderzyć w Czarzastego. Znamy plany i kulisy. “To resetuje walkę frakcji”
PiS chce uderzyć w Czarzastego. Znamy plany i kulisy. “To resetuje walkę frakcji”
Partia nie posłuchała prezesa
Początek stycznia. Po wielotygodniowym boju dwóch zwaśnionych frakcji w PiS Jarosław Kaczyński zarządza zawieszenie broni. Zwołuje Prezydium Komitetu Politycznego PiS, na którym wzywa do opamiętania. – Wszystko to, co było podgrzewane w mediach o wojnie czy rzekomym rozpadzie PiS, wczoraj zostało całkowicie przekreślone – mówił nam po posiedzeniu ścisłych władz PiS wiceprezes tej partii, Przemysław Czarnek.
Chodziło o ciągnący się od jesieni ubiegłego roku wewnętrzny, ostry spór w PiS, który ujawniliśmy i którego kulisy opisywaliśmy przez niemalże kwartał.
PiS narzeka na marazm i kiepskie sondaże. Ale Kaczyński wpadł na pomysł
PiS narzeka na marazm i kiepskie sondaże. Ale Kaczyński wpadł na pomysł
Po noworocznym apelu prezesa do frakcji “harcerzy” i “maślarzy” obie strony faktycznie zawarły taktyczny rozejm. Ich przedstawiciele – z jednej strony ludzie Mateusza Morawieckiego, a z drugiej Tobiasza Bocheńskiego, Mariusza Błaszczaka czy Patryka Jakiego – hamowali się przed wzajemnymi atakami w mediach.
Były “podszczypywanki” i drobne złośliwości (np. stwierdzenie europosła Jakiego w programie Wirtualnej Polski, że to współpracownicy Morawieckiego prowokują konflikt), ale generalnie początek roku obył się bez politycznej krwi.
Jarosław Kaczyński jeździł po kraju, uderzał w Grzegorza Brauna, a uwaga mediów w dużej mierze skupiona była na arenie międzynarodowej, relacjach z USA, ruchach Donalda Trumpa i sporze między Pałacem Prezydenckim a rządem.
Aż prezes PiS nieoczekiwanie trafił do szpitala – z poważną w tym wieku infekcją. To wtedy w partii zaczęto zastanawiać się, jak absencja lidera i stan jego zdrowia wpłyną na sytuację wewnątrz PiS.
News WP: Morawiecki zrezygnował z panelu PiS. Wcześniej wycięli go z zespołów programowych
News WP: Morawiecki zrezygnował z panelu PiS. Wcześniej wycięli go z zespołów programowych
Na początku była demonstrowana jedność. Spotkanie noworoczne u prezydenta, deklaracje, że prezes jest silny i wkrótce wróci do formy. Oprócz tego PiS atakowało rząd za nieradzenie sobie ze skutkami mrozów.
Jeden z najbliższych współpracowników prezesa Joachim Brudziński zapewniał: – Uspokajam wszystkich, pan premier Jarosław Kaczyński wraca do zdrowia. Nie ma gwałtownych tąpnięć, wszystko zmierza w bardzo dobrym kierunku.
Po kilkudziesięciu godzinach apele o spokój zderzyły się z rzeczywistością. Skłócone frakcje w PiS nie wytrzymały ciśnienia. Ich przedstawiciele zignorowali apel Kaczyńskiego z początku roku.
Jacek Sasin zarzucił Mateuszowi Morawieckiemu egocentryzm, mówiąc w Radiu Zet, że Beata Szydło może też chciałaby zostać premierem, ale “ma na tyle skromności w sobie”, iż “nie wszystkim to ogłasza”. Odpowiedział na to wywołany do tablicy były szef rządu, odpisując Sasinowi na portalu X: “Jacku, skoro znów budzi się w tobie zew kingmakera, mam dwa słowa: sejmik podlaski” (to aluzja do utraty władzy przez PiS na Podlasiu, którym z ramienia partii kieruje właśnie Sasin).
Morawieckiemu odpowiedział Tobiasz Bocheński. “Dajcie sobie spokój. Świat nie kręci się wokół nazwiska premiera. (…) Ciągłe opowiadanie: ja! ja! ja! niczemu nie służy”. Do dyskusji włączył się stronnik Morawieckiego Waldemar Buda: “Opowiadanie w mediach, kto w ocenie posła Sasina może, a kto nie może być premierem, to jest jakaś gra na wzmocnienie Konfederacji i Brauna, czy tylko jakieś osobiste ambicje?” – pytał.
Odpowiedział mu znów Bocheński: “Musisz częściej słuchać, co mówi pan prezes Kaczyński, a rzadziej dyskutować o sprawach wewnętrznych na X. Zachęcam do tego, jak i wzmacniania PiS wpłatami składek” (to aluzja do zaległości Budy w płaceniu na partię).
Wpisy te komentowali i podawali dalej kolejni politycy PiS ze skłóconych frakcji. – Nie mogłem już dłużej patrzeć na ten magiel – żalił się nieoficjalnie jeden z działaczy PiS.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski