Wstrząsające rewelacje Gillesa Lartigota na temat skandalu z karmą dla zwierząt!

Proces ekstruzji: aberracja żywieniowa
Problem wynika z samego procesu produkcji karmy: ekstruzji. ​​Ten proces przemysłowy polega na gotowaniu składników w bardzo wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem. Metoda ta wiąże się z dwiema poważnymi wadami dla zdrowia zwierząt:

niszczenie składników odżywczych; Intensywne ciepło niszczy niemal wszystkie witaminy i mikroelementy naturalnie występujące w składnikach.
Dodawanie dodatków chemicznych: aby zrekompensować tę stratę i sprawić, by ten pozbawiony smaku przysmak stał się dla zwierzęcia atrakcyjny, producenci „hakują” węch psów i kotów, spryskując je wzmacniaczami smaku i silnymi sztucznymi aromatami.
Zwierzę zostaje więc „odurzone” pokarmem, który nie odpowiada jego potrzebom fizjologicznym, podobnie jak człowiek może uzależnić się od przetworzonej żywności przemysłowej.

Ukryty skandal węglowodanowy
Jednym z najbardziej uderzających odkryć śledztwa jest skład analityczny karmy dla zwierząt domowych. Badając opakowanie, można sprawdzić poziom białka, tłuszczu (lipidów), błonnika (celulozy) i popiołu (minerałów). Jednak kluczowa informacja systematycznie zanika: zawartość węglowodanów (cukrów) .

Dlaczego jest pominięty? Po prostu dlatego, że nie jest obowiązkowy. Organy regulacyjne, takie jak FEDIAF w Europie czy AAFCO w Stanach Zjednoczonych, nie wymagają podawania tych informacji. Jednak skrobia (a zatem i węglowodany) jest niezbędna, aby karma była zwarta i miała odpowiednią konsystencję. To wymóg czysto przemysłowy.

Wynik jest alarmujący: większość karmy zawiera ponad 40% węglowodanów . Psy i koty są mięsożercami. Koty w szczególności są bezwzględnymi mięsożercami i absolutnie nie potrzebują węglowodanów w diecie. To przeładowanie cukrem jest bezpośrednio związane z gwałtownym wzrostem przypadków otyłości i cukrzycy wśród naszych zwierząt domowych.