Spokój, którego nie dało się kupić
Margaret nie zareagowała ani grymasem, ani nerwowym ruchem. Jej twarz pozostała spokojna, jakby była przygotowana na taką reakcję od dawna. A kto patrzył uważniej, mógł dostrzec w jej oczach pewność — tę, która rodzi się w człowieku nie z wygody, ale z przetrwania.
