Dźwięki drapania. Powolne. Celowe. Dochodzące z góry.
Na początku pomyślałem, że to znowu wiewiórki na dachu. Ale to było coś innego – zbyt stabilne, zbyt przemyślane. Jakby coś ciężkiego ciągnęło się po podłodze.

Na początku pomyślałem, że to znowu wiewiórki na dachu. Ale to było coś innego – zbyt stabilne, zbyt przemyślane. Jakby coś ciężkiego ciągnęło się po podłodze.