Nie planowałem wracać. Mam pięćdziesiąt siedem lat. Nigdy nie miałem dzieci. Nigdy ich nie chciałem. Jeżdżę sam od trzydziestu lat. Coś w sposobie, w jaki trzymała moją rękę, jakbym był jej liną ratunkową, złamało coś we mnie.
Dziewczynka, która nazywa mnie tatusiem, nie jest moja, ale przychodzę każdego ranka, żeby odprowadzić ją do szkoły.
