„Fajna sukienka” – zadrwiła moja mama. „Zapomniałeś też zaktualizować identyfikator?” Śmiali się – aż helikopter wylądował.

Mój ojciec obrócił się.
Jego spojrzenie musnęło moją twarz i zaraz potem zleciało dalej, jakbym była krzywo powieszoną odzieżą w tle.