Jest decyzja. Polski plan inwestycyjny w ramach SAFE zatwierdzony

Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędyNotowania

Państwa członkowskie UE ostatecznie zatwierdziły we wtorek plan inwestycyjny Polski w ramach programu obronnego SAFE. Na polskiej liście znalazło się 139 projektów. Łącznie Polska ma otrzymać 43,7 mld euro w postaci nisko oprocentowanych pożyczek.

Tym samym Polska staje przed jednym z największych wyzwań finansowych w swojej współczesnej historii. Decyzja ta kończy proces zatwierdzania polskiego planu przez UE.

Oprocentowanie pożyczki w ramach programu SAFE wynosi 3 proc. Spłata ma zacząć się 10 lat po otrzymaniu środków i ma być rozłożona na 45 lat.

Premier Donald Tusk

Polak robił biznes z FBI. “Nie miała tego żadna firma”

Emisja obligacji tańsza? Nieprawda

Rząd Donalda Tuska przekonuje, że to bezprecedensowa szansa na modernizację armii przy minimalnym koszcie obsługi długu. Z kolei opozycja i prezydent Karol Nawrocki ostrzegają przed “pętlą zadłużenia” i “politycznymi sznurkami”, które Bruksela może – w ich ocenie – dołączyć do wypłacanych transz.

Jednym z głównych zarzutów opozycji względem SAFE jest koszt unijnej pożyczki. Część polityków twierdzi, że emisja własnych obligacji byłaby tańsza.

Jak pisaliśmy w money.pl, to nieprawda. Koszt pozyskania tych pieniędzy ze strony Skarbu Państwa byłby o około 0,7 punktu procentowego wyższy.

Koszty finansowania zakupów uzbrojenia
Koszty finansowania zakupów uzbrojenia © Licencjodawca

Oni również dostaną środki na zbrojenie

We wtorek zatwierdzono także plany: Estonii, Grecji, Włoch, Łotwy, Litwy, Słowacji i Finlandii.

Program ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego, a także zmniejszać ich uzależnienie od uzbrojenia z USA.

Prezydent Karol Nawrocki nie przesądza, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program SAFE, umożliwiający zaciągnięcie wieloletniej pożyczki na zbrojenia.

Jakie konkretnie wątpliwości ma Karol Nawrocki? Zarówno PiS, jak i Pałac Prezydencki mają obawy, że unijny program może zostać w przyszłości narzędziem politycznego nacisku na Polskę. Twierdzą, że w ten sposób został już wykorzystany fundusz KPO i związane z nim tzw. kamienie milowe. Chcą też, by lista projektów, które rząd zamierza sfinansować z SAFE, stała się jawna (przypomnijmy: rząd przekonuje, że musi pozostać tajna, bo mówi dostarcza wiedzy o deficytach polskiej armii, więc jej ujawnienie byłoby “najlepszym prezentem dla naszych przeciwników”).

SAFE napędzi polską zbrojeniówkę? Większość z unijnych miliardów ma zostać w kraju

Prezydentowi nie podobają się też m.in. warunki udzielenia pożyczki i jej spłaty w ramach SAFE. Pałac mówi o “ewentualnym wstrzymaniu wypłaty części środków w przypadku, gdy KE uzna arbitralnie, że powinno ono nastąpić na przykład z powodu zmiany sytuacji politycznej w Polsce”.

Zdaniem pełnomocniczki rządu ds. programu SAFE Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej w przypadku ewentualnego weta prezydenta do ustawy wdrażającej tej unijny program, rząd i tak może podpisać umowę z Komisją Europejską. – Same przyznane Polsce środki nie są przedmiotem tej ustawy – stwierdziła.