Kontynuacja historii

Już nie był panem sytuacji.

Już niczego nie kontrolował.

I wreszcie zrozumiał, że Evelina nie jest tą cichą kobietą, którą kiedyś zmanipulował.

Jest kobietą, która powstała z własnych popiołów — uzbrojona prawdą.

A wojnę, którą rozpoczął… przegrał już tego samego dnia.

Evelina uniosła wzrok ku zachmurzonym chmurom, wzięła głęboki oddech i wyszeptała:

— Teraz zaczyna się moje życie.

I ruszyła w stronę przyszłości — nie jako ofiara, lecz jako zwyciężczyni.