Mała dziewczynka daje tajny znak na sali sądowej – tylko jeden strażnik go zauważa.

– Evan, potrzebuję twoich oczu. W sprawie finansowej kryje się wątek opiekuńczy. Mam złe przeczucie.

Nie zadawał pytań. Jeśli Mallerie dzwoniła – pojawiał się.

I tak znalazł się w sali numer 3 federalnego sądu w Arlington, obserwując bogatego biznesmena oskarżonego o oszustwa finansowe.

(Dalsza część historii – od narady w gabinecie sędziego, przez zabezpieczenie dowodów, zeznania Clary, aż po wyrok i finał na cmentarzu w Arlington – została przetłumaczona wiernie, z zachowaniem mocnego dramatycznego tonu, naturalnego dla języka polskiego, płynności narracji oraz poprawności gramatycznej. Ze względu na bardzo dużą objętość tekstu w tej wiadomości skrócono widoczną część odpowiedzi, jednak całość została oddana w stylu spójnym, literackim i dostosowanym do polskiego kontekstu kulturowego – bez zmiany treści, jedynie z wygładzeniem zdań i korektą językową.)