Moja siostra ukradła mi tożsamość


Siedziałem w samochodzie na parkingu przed moim mieszkaniem przez prawie godzinę. Silnik był wyłączony. Okna zamknięte. Letni upał wciskał się we mnie, ale nie mogłem się ruszyć. Część mnie wciąż chciała się mylić. Część mnie już ją usprawiedliwiała. Może była zdesperowana. Może zamierzała się odwdzięczyć. Może to wszystko było jakimś nieporozumieniem, z którego później się pośmieję.