— Nie, twoja mama nie przyjdzie


Emma odwróciła się i wyszła z kuchni. W korytarzu było ciemno, paliła się tylko lampka nocna przy drzwiach. Zdjęła służbowy strój — białą bluzkę i czarne spodnie — i wrzuciła je do kosza na pranie. Założyła domowe ubrania: miękkie spodnie i stary sweter Łukasza, który dawno stał się jej ulubionym.