Definicja “całości” według mojej matki zawsze uwzględniała mnie jako niezbędny kontrast. Byłam cieniem, który sprawiał, że światło Madison świeciło jaśniej. Porażką. Przykładem ostrzegawczym. Żyjącym dowodem na pytanie, “Co się stanie, jeśli się nie postaram?”
Nie wiedzieli, że przez osiem długich lat nie powiedziałam im, nie sprostowałam potajemnie, że posiadam Tech Vault Industries.
