Wewnątrz wielkiej sali balowej żyrandole błyszczały jak gwiazdy, a goście unosili się po marmurowych podłogach w eleganckich sukniach i dopasowanych garniturach. Śmiech, cicha muzyka i stukot kieliszków wypełniły powietrze.
Dopóki Evelyn nie podniosła głosu.
„Mój różowo-różowy naszyjnik z pamiątkami zniknął” – oświadczyła, a jej ton był na tyle ostry, że przeciął ciepło pokoju.