Synowa wyrzuciła mnie


Wskazywała na fortepian koncertowy Arthura.
To był wspaniały Steinway, którego polerowana, hebanowa powierzchnia lśniła w blasku ognia. Był sercem pokoju, strażnikiem tysięcy wspomnień z wieczornych koncertów, kolęd i dłoni mojego męża tańczących na klawiszach.