To nie był nagły pomysł
W tamtej chwili zrozumiałam coś jeszcze: to nie wydarzyło się „wczoraj”. Ten plan rósł po cichu od miesięcy, karmiony drobnymi uwagami, pozorną troską i pytaniami zadawanymi niby od niechcenia.

W tamtej chwili zrozumiałam coś jeszcze: to nie wydarzyło się „wczoraj”. Ten plan rósł po cichu od miesięcy, karmiony drobnymi uwagami, pozorną troską i pytaniami zadawanymi niby od niechcenia.