Trzech braci, którym się powiodło

Wielki zjazd rodzinny rodziny Reyesów odbywał się w ich starym rodzinnym domu na wsi.

Pierwszy przyjechał najmłodszy syn, Ricky, inżynier, jadący nowiutkim Fordem Everestem.

Potem przyjechała Sheila, lekarka, lśniącym Fortunerem.

Na koniec Ben, księgowy, dumnie zaparkował swoją Hondę Civic.

W garażu zaczęli się przechwalać.

„No, Ricky! Kolejny nowy samochód!” – wykrzyknęła Sheila.

„Oczywiście, teraz jestem kierownikiem projektu” – odpowiedział Ricky z uśmiechem. „I ty też, Doktorze, twój samochód lśni z daleka”.

Śmiali się, dumni ze wszystkiego, co osiągnęli.

Przybycie starszego brata

W trakcie rozmowy przybył starszy brat, Kuya Carding.

Nie przyjechał samochodem, ale starym traktorem rolniczym. Miał na sobie wyblakłą koszulę, słomkowy kapelusz i buty umazane błotem.

Jego bracia i siostra patrzyli na niego z pogardą.