Spojrzał na mnie. — Pani Elżbieto… przykro mi, że byłem świadkiem tej sceny. — Czasem świadkowie są potrzebni — odpowiedziałam. Skinął głową. — Do widzenia.
Dalszy ciąg historii


Spojrzał na mnie. — Pani Elżbieto… przykro mi, że byłem świadkiem tej sceny. — Czasem świadkowie są potrzebni — odpowiedziałam. Skinął głową. — Do widzenia.