— Pamiętasz, że obiecano ci awans? Na kierownika produkcji? — Borys mówił szybko, jakby chciał wyrzucić z siebie całe ciężkie wieści naraz. — Otóż mama wzięła pożyczkę. Od sąsiadów na działce i z kasy wzajemnej pomocy. Na samochód. Używany, ale dobry. Żebyś mogła jeździć na działkę i żeby cię woził do pracy.
Dobrze, że awansowałaś
