Pierwszy miesiąc był dziwny. Budziła się w ciszy, szła do pracy, wracała do pustego mieszkania. Nikt nie leżał na kanapie, nikt nie domagał się kolacji, nikt nie pytał, ile zarobiła.
Dobrze, że awansowałaś


Pierwszy miesiąc był dziwny. Budziła się w ciszy, szła do pracy, wracała do pustego mieszkania. Nikt nie leżał na kanapie, nikt nie domagał się kolacji, nikt nie pytał, ile zarobiła.