Emma stała w progu przez kilka sekund, patrząc, jak Leon wchodzi do mieszkania z dużą torbą podróżną w ręku


Wieczór zapadł powoli, a w mieszkaniu panowała przytłaczająca cisza. Emma usiadła na kanapie z kubkiem gorącej herbaty w drżących dłoniach. Chciało jej się płakać, ale łzy nie nadchodziły. Zamiast tego rosła w niej niezwykła determinacja.
Telefon zawibrował. Wiadomość: