MOJE „ZŁOTE DZIECKO” SPRZEDAŁO


Dziś były urodziny Eleanor. Trzy lata od jej śmierci. Planowałem spędzić ranek w ciszy w tym pokoju z jej naszyjnikiem w dłoniach, tak jak robiłem to w inne trudne dni, pozwalając, by chłodny ciężar przyciągał ją bliżej w moich myślach.