Negocjator podszedł bliżej i próbował ją uspokoić. Z jej odpowiedzi powoli wynikało, że ktoś zmusił ją do przewiezienia tego urządzenia. Była to „przesyłka” dla gangu, a mechanizm zamocowany w podłodze miał uniemożliwić jej zatrzymanie się lub wezwanie pomocy.
Pod nogami kobiety, pomiędzy pedałem
