Propaganda sukcesu? Polska naprawdę ma się czym chwalić

Kiedy premier Donald Tusk ogłosił, że „Polska stała się oazą stabilności i rozwoju, czego zazdroszczą nam kraje zachodniej Europy”, wywołał natychmiastową falę dyskusji. Jedni uznali te słowa za uzasadnioną dumę z osiągnięć gospodarczych, inni — za klasyczną propagandę sukcesu. W rzeczywistości oba spojrzenia mają w sobie coś prawdziwego.

Wystąpienie premiera wpisuje się w szerszy kontekst polityczny. Po latach napięć, zmian władzy, kryzysów międzynarodowych i galopującej inflacji, Polacy — podobnie jak większość Europejczyków — oczekują stabilności. Dlatego język mówiący o spokoju, przewidywalności i rozwoju staje się atrakcyjny politycznie.

Jednocześnie opinia cytowana w artykule mówi wprost: Polska ma się czym chwalić, ale niekoniecznie dzięki wybitnym działaniom rządu. Ekonomia bywa odporna na polityczne narracje: działa w rytmie globalnych trendów, inwestycji, demografii oraz ogólnego kierunku rozwoju UE.

Warto więc spojrzeć na fakty.

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

Czy polska gospodarka faktycznie jest silna?

https://ec.europa.eu/economy_finance/images/graphs/gdp.png
https://pbs.twimg.com/media/FRgADLhWUAARXJE.png
https://careersinpoland.com/media/file/articles/prices-poland-cheap-low.png

1. Stabilizacja inflacji — ale nie dla wszystkich gałęzi

Według danych GUS, inflacja w Polsce ustabilizowała się na relatywnie przewidywalnym poziomie. Nie oznacza to jednak, że życie stało się tańsze. Wręcz przeciwnie:

  • najszybciej rosną ceny żywności,

  • wyższe są również koszty energii i ogrzewania,

  • wciąż odczuwalna jest presja cenowa w usługach.

To właśnie te obszary najbardziej wpływają na budżet przeciętnej rodziny. Z tego powodu wielu obywateli może nie odczuwać gospodarczego “cudu”, o którym mówi premier.

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

2. PKB rośnie szybciej niż w części Unii

Mimo trudności, wzrost gospodarczy Polski znajduje się powyżej średniej europejskiej. To prawda, że:

  • Polska przyciąga inwestorów,

  • rozwija infrastrukturę,

  • i odbudowuje tempo wzrostu po pandemii i kryzysach energetycznych.

W tej części premier Tusk ma rację — kraj prezentuje się pozytywnie na tle Zachodu, gdzie recesja lub stagnacja stały się w wielu miejscach codziennością.

3. Czynniki, które nie zależą od rządu

Ekonomiści podkreślają jednak, że poprawa wskaźników wynika nie tylko z polityki rządu, ale także z:

  • odbicia europejskiej gospodarki,

  • spadku cen gazu i ropy,

  • silnej konsumpcji wewnętrznej,

  • wsparcia unijnego,

  • oraz strukturalnego potencjału polskiego rynku pracy.

To oznacza, że sukces ma wielu autorów, a rząd — choć wpływowy — nie jest jedynym z nich.

Czy polska gospodarka faktycznie jest silna?

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

https://ec.europa.eu/economy_finance/images/graphs/gdp.png
https://pbs.twimg.com/media/FRgADLhWUAARXJE.png
https://careersinpoland.com/media/file/articles/prices-poland-cheap-low.png

1. Stabilizacja inflacji — ale nie dla wszystkich gałęzi

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

Według danych GUS, inflacja w Polsce ustabilizowała się na relatywnie przewidywalnym poziomie. Nie oznacza to jednak, że życie stało się tańsze. Wręcz przeciwnie:

  • najszybciej rosną ceny żywności,

  • wyższe są również koszty energii i ogrzewania,

  • wciąż odczuwalna jest presja cenowa w usługach.

To właśnie te obszary najbardziej wpływają na budżet przeciętnej rodziny. Z tego powodu wielu obywateli może nie odczuwać gospodarczego “cudu”, o którym mówi premier.

2. PKB rośnie szybciej niż w części Unii

Mimo trudności, wzrost gospodarczy Polski znajduje się powyżej średniej europejskiej. To prawda, że:

  • Polska przyciąga inwestorów,

  • rozwija infrastrukturę,

  • i odbudowuje tempo wzrostu po pandemii i kryzysach energetycznych.

W tej części premier Tusk ma rację — kraj prezentuje się pozytywnie na tle Zachodu, gdzie recesja lub stagnacja stały się w wielu miejscach codziennością.

3. Czynniki, które nie zależą od rządu

Ekonomiści podkreślają jednak, że poprawa wskaźników wynika nie tylko z polityki rządu, ale także z:

  • odbicia europejskiej gospodarki,

  • spadku cen gazu i ropy,

  • silnej konsumpcji wewnętrznej,

  • wsparcia unijnego,

  • oraz strukturalnego potencjału polskiego rynku pracy.

To oznacza, że sukces ma wielu autorów, a rząd — choć wpływowy — nie jest jedynym z nich.

Czy polska gospodarka faktycznie jest silna?

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

https://ec.europa.eu/economy_finance/images/graphs/gdp.png
https://pbs.twimg.com/media/FRgADLhWUAARXJE.png
https://careersinpoland.com/media/file/articles/prices-poland-cheap-low.png

1. Stabilizacja inflacji — ale nie dla wszystkich gałęzi

KONTYNUUJ CZYTANIE NA NASTĘPNEJ STRONIE 🥰💕

 

Według danych GUS, inflacja w Polsce ustabilizowała się na relatywnie przewidywalnym poziomie. Nie oznacza to jednak, że życie stało się tańsze. Wręcz przeciwnie:

  • najszybciej rosną ceny żywności,

  • wyższe są również koszty energii i ogrzewania,

  • wciąż odczuwalna jest presja cenowa w usługach.

To właśnie te obszary najbardziej wpływają na budżet przeciętnej rodziny. Z tego powodu wielu obywateli może nie odczuwać gospodarczego “cudu”, o którym mówi premier.

2. PKB rośnie szybciej niż w części Unii

Mimo trudności, wzrost gospodarczy Polski znajduje się powyżej średniej europejskiej. To prawda, że:

  • Polska przyciąga inwestorów,

  • rozwija infrastrukturę,

  • i odbudowuje tempo wzrostu po pandemii i kryzysach energetycznych.

W tej części premier Tusk ma rację — kraj prezentuje się pozytywnie na tle Zachodu, gdzie recesja lub stagnacja stały się w wielu miejscach codziennością.

3. Czynniki, które nie zależą od rządu

Ekonomiści podkreślają jednak, że poprawa wskaźników wynika nie tylko z polityki rządu, ale także z:

  • odbicia europejskiej gospodarki,

  • spadku cen gazu i ropy,

  • silnej konsumpcji wewnętrznej,

  • wsparcia unijnego,

  • oraz strukturalnego potencjału polskiego rynku pracy.

To oznacza, że sukces ma wielu autorów, a rząd — choć wpływowy — nie jest jedynym z nich.

Propaganda sukcesu czy zasłużony optymizm?

https://www.president.pl/storage/image/core_files/2022/11/16/70fb17b8075aeae29789c9b207983760/jpg/003_Andrzej_Duda_briefing_BBN_20221116_pap_20221116_00J.jpg
https://cloudfront-us-east-2.images.arcpublishing.com/reuters/NBQV43WQUZNRXPIAF7DL5OFV3E.jpg
https://www.voronoiapp.com/_next/image?q=85&url=https%3A%2F%2Fcdn.voronoiapp.com%2Fpublic%2Fimages%2F1c85058f-0bd4-488c-8394-8248cbac2a23.webp&w=3840

1. Propaganda sukcesu — czym właściwie jest?

Termin “propaganda sukcesu” nie jest nowy w polskiej polityce. Oznacza styl komunikacji, w którym:

  • eksponuje się osiągnięcia,

  • pomija się problemy,

  • a narracja rządowa ma budować dobre nastroje społeczne.

Nie musi to oznaczać kłamstwa — często jest to podkręcenie pozytywnego przekazu.

W tym przypadku retoryka premiera trafia w oczekiwania wyborców zmęczonych kryzysem i konfliktem politycznym.

2. Czy Polska naprawdę ma się czym chwalić?

Tak — w kilku obszarach Polska prezentuje się dobrze:

  • gospodarka rośnie,

  • bezrobocie jest niskie,

  • inwestycje zagraniczne są stabilne,

  • Polska umacnia swoją pozycję w regionie.

Ale jednocześnie:

  • presja cenowa wciąż budzi niepokój,

  • płace realne nie zawsze nadążają za kosztami życia,

  • problemy w ochronie zdrowia i mieszkalnictwie są poważne.

Dlatego bardziej uczciwym stwierdzeniem może być:
Polska jest stabilna, ale nie wolna od trudności.

3. Dlaczego “propaganda sukcesu” może być korzystna?

Autor opinii zauważa ciekawą rzecz — z dwojga złego lepsza jest propaganda sukcesu niż pedagogika strachu.
Oznacza to, że:

  • lepszy klimat optymizmu może sprzyjać inwestycjom,

  • poprawia nastroje konsumenckie,

  • a stabilna narracja rządu pomaga wizerunkowo za granicą.

Polacy są zmęczeni katastroficznymi przekazami. Dlatego umiarkowany optymizm może działać na korzyść państwa — pod warunkiem, że nie przysłania realnych problemów.